Wiadomo koniec miesiąca...a w portfelu więcej paragonów niż banknotów. Należy ratować się zapasami zamrażarki lub też najtańszymi produktami jakimi uraczy nas osiedlowy warzywniak. W takim momencie nie mam sensu silić się na wykwintne obiady , które wymagają od nas długiej listy składników.
Zdobądźmy się na kreatywność i napełnijmy brzuchy najniższym kosztem.
Samosy z zupą soczewicową.
Duszona kapusta z marchewką i góra surowizny plus wędzony tempeh
A najfajniejsze jest to, że zazwyczaj te mało kosztowne, proste dania są najsmaczniejsze. I na takie właśnie wyglądają Twoje dania :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń na zawszeZdecydowanie takie dania podbijają moje serce:) Tanie,a i tak zazwyczaj wychodzą lepsze niż te przekombinowane :P
OdpowiedzUsuń na zawszecudnie tu!!!!!!!!!! świetne przepisy!!! obserwuje!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń na zawsze